Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Fort w Ostrowie oprócz tego, że jest niewątpliwie pomnikiem militarnych wydarzeń historycznych sprzed stu lat ma jeszcze jedną zaletę. Jest chyba najładniej położonym ze wszystkich fortów w Przemyślu. Wygląda jak gdyby przykucnął z boku miasta i pozwala nam zobaczyć co dzieje się w grodzie. Z góry możemy zobaczyć: bliższe i dalsze osiedla mieszkaniowe, wieże kościelne, przekaźnik za którym schowany jest kopiec tatarski, pięknie oświetlony wieczorem stok narciarski z ludźmi poruszającymi się jak mrówki, okoliczne forty na wzgórzach i zataczając koło- słońce odbijające się w tafli wody na Żwirowni, za którą wije się rzeka San .Najpiękniej wygląda to wieczorem kiedy całe niebo jest żółto-pomarańczowo–czerwone i to wszystko widać też w wodzie. Jako, że obok jest las ciągle słychać odgłosy natury: śpiewy ptaków, trzepot ich skrzydeł, brzęczenie pszczół i inne dźwięki. W nocy widać świecące robaczki świętojańskie na rozgwieżdżonym granatowym niebie. Aż dech zapiera, jeżeli ktoś umie zatrzymać się na chwilkę i to wszystko zobaczyć i usłyszeć. Można to zrobić wygodnie siadając na ławeczkach przegryzając wojskowe suchary i popijając szklanką herbaty lub kawy.

 

 

A miasto?

Miasto jest jeszcze bardziej czarowne niż twierdza. Z każdego zaułka, ulicy, wzniesienia woła tutaj piękno i historia, chociaż miejscami jeszcze pokryte patyną kurzu i brudu, które aż krzyczą o remont. Charakter nadają mu dwie rzeczy: nienajgorzej zachowane autentyczne miasto-twierdza z początków XIX wieku będące kompletnym zapleczem dla ponad stu tysięcznej międzynarodowej armii stanowiącej załogę podwójnego pierścienia fortów obronnych rozsianych na wzgórzach wokół miasta i niespotykana nigdzie więcej mnogość przepięknych kościołów i klasztorów pięknie położonych w mieście i na wzniesieniach. Kościoły nocą są często podświetlane, co daje ciekawy efekt do zdjęcia, a w sezonie jeżeli ktoś ma trochę szczęścia może się załapać na koncert organowy o różnej tematyce. Kiedyś w kościołach na mszach śpiewały chóry. Teraz odbywa się to coraz rzadziej, a przecież było to bardzo piękną oprawą. Trzeba tutaj powiedzieć, że władze kościele bardzo dobrze dbają o powierzony im majątek. Fundusze Europejskie na remonty zabytków sakralnych płyną pełnym strumieniem. Wszystko jest odnowione i cieszy oko mieszkańców i turystów. Gorzej z zabytkami miasta-twierdzy.

 

Jeżdżąc po świecie jesteśmy wożeni do pojedynczych zamków, pałacyków, ruin, kamieniczek czy nawet pojedynczych gzymsów na budynkach. A my mamy tutaj wszystko. Nad miastem góruje odnowiony Zamek Kazimierzowski z pięknym parkiem i domkiem ogrodnika, są fragmenty murów miejskich (ul.Basztowa) i zabytkowe nekropolie tygla narodów. W całym mieście rozsiane są liczne zabudowania XIX-wiecznej twierdzy obronnej z przepięknym dworcem kolejowym (po remoncie), koszarami (ul.Czarneckiego), stajnią/ujeżdzalnią (w Rynku), magazynami (ul.Łukasińskiego), willami dowódców fortu (Dworskiego, Grunwaldzka), dzielnicami willowymi (Smolki i okolice, stare Zasanie) i niekończącymi się rzędami pięknych, kolorowych, bogato zdobionych kamieniczek ( niestety tylko częściowo wyremontowanych) wzdłuż ulic Kazimierzowskiej, Franciszkańskiej, Mickiewicza, Dworskiego, a właściwie każdej. Jedna piękniejsza od drugiej. Tutaj w Śródmieściu i na Starówce bije, a właściwie biło serce miasta. Jak to często opowiadała babcia kawiarenki i bary o stylowych fasadach i wnętrzach w dzień zachęcały, żeby się w nich zatrzymać, a nocą liczne restauracje i lokale piękną muzyką wabiły do tańca do późna w nocy. Miasto żyło pełnią życia.

 

Wokół części mieszkalno-usługowej Przemyśla na wzgórzach rozciąga się podwójny pierścień umocnień fortecznych, częściowo wysadzonych przy poddawaniu twierdzy, ale czego nie zobaczą nasze oczy i nie dołoży wyobraźnia, to pięknie dopowiedzą miejscowi przewodnicy, nakreślą całą historię i opowiedzą o części twierdzy której już nie ma. (Dla samodzielnych turystów północny i południowy czarny szlak turystyczny sprawozdanie patrz www.outdoor.org.pl I Twierdza Przemyśl, trasa rowerowa.) Żeby dopełnić obrazu miasta trzeba zobaczyć jeszcze piękne pałace tzw. na kresach wschodnich np. Sapiehów w Krasiczynie czy Lubomirskich w Przemyślu gdzie szlachcic na zagrodzie równy był wojewodzie i przyjrzeć się dwóm miejscowym osobliwościom przyrody: wiśni karłowatej i szachownicy kostkowanej. Szczególnie ta druga podobna do tulipanów ze swoją biało- czerwoną szachownicą i rosą na płatkach warta jest uwiecznienia na zdjęciach.

 

Tutaj też biją płuca kraju: parki, lasy i bliskość Bieszczad ciągną na szlaki turystyczne.

 

ZAPRASZAMY!!!

Do góry